veganski blog lifestylowy

veganski blog lifestylowy

STOP DELFINARIOM!

STOP DELFINARIOM!

Na początek garść informacji i trochę liczb. 50% odławianych dzikich delfinów nie przeżywa procesów adaptacyjnych w “obozach przejściowych” Średnio łapie się około 100 delfinów w Taiji i 200 na Wyspach Salomona (przy czym ginie ich znacznie więcej, na skutek odniesionych ran oraz celowych działań) Połowa delfinów umiera w przeciągu 2 pierwszych lat niewoli. Uważa się, że głównym powodem śmierci delfinów jest stres związany z wyrwaniem ich z naturalnego środowiska i niemożliwością zaadoptowania się do życia w niewoli.

Delfiny potrafią korzystać z narzędzi, używają własnego języka, mają imiona, tworzą społeczności, zawierają przyjaźnie, rozpoznają się nawet po 20 latach rozłąki, są bardzo uczuciowe, szybko się uczą, są pomocne, radosne, ale i bezwzględne. Dziś nie ma już wątpliwości, że są to zaraz po człowieku najbardziej inteligentne zwierzęta na ziemi.

Popatrz na delfinaria z punktu widzenia trzymanych tam zwierząt. Delfiny żyjące w naturalnym środowisku, są w ciągłym ruchu, pływają nawet wtedy kiedy śpią, mają cały ocean dla siebie, rodzinę, świeży, zdrowy pokarm, możliwość zaspokajania wszystkich naturalnych potrzeb i możliwość wyboru. Tego wszystkiego pozbawione są w betonowych basenach delfinarium. W niewoli zwierzęta te cierpią fizycznie i psychicznie. Zaburzone są ich funkcje lokomotoryczne i podstawowy zmysł echolokacji. Oddzielone są od reszty stada (co dla delfinów jest szczególnie bolesne) i skazywane na tresurę polegającą na ograniczaniu jedzenia, aby zmusić delfina do wykonania zadania. Dla delfina równanie jest proste. Nie jesteś posłuszny nie jesz. Stresu dostarcza im również głośna muzyka i szum urządzeń filtrujących (chemicznie uzdatniana woda, podrażnia ich delikatną skórę) Stres powoduje osłabienie systemu immunologicznego co skutkuje masą chorób na które bardzo często zapadają delfiny w niewoli. Psychika delfina jest podatna na depresje. Krążąc w kółko przez cały czas znudzone do szaleństwa umierają.

Niech Was nie zwiedzie wiecznie uśmiechnięty, radosny delfin. To nie jest uśmiech, a jedynie kształt pyska tych zwierząt. Ten pozorny uśmiech jest ich przekleństwem i towarzyszy im zawsze, gdy są szczęśliwe, radosne, ale i wtedy gdy są masowo mordowane u wód Taiji i pływają we krwi własnej i swoich towarzyszy. (polecam film “Zatoka Delfinów“)

Ponoć delfinaria mają przybliżyć nam świat ssaków morskich. Nie dajmy się na to nabrać. Czy naprawdę myślicie, że życie wolno żyjących delfinów polega na skakaniu przez obręcze, malowaniu pędzelkiem na kartce czy kręcenie piłeczki na nosie? Życie zwierząt w niewoli jest całkowicie kontrolowane przez człowieka, który decyduje o tym kiedy i co ma robić, jak się zachowywać i kiedy rozmnażać. Narzucanie ciągłych reguł oraz powierzchnia zbiorników nie pozwalają zaprezentować im naturalnych zachowań. Odwiedzając delfinaria nie poznasz prawdy o zwierzętach, które przyszedłeś zobaczyć. Poznasz natomiast wykreowane i całkowicie podporządkowane człowiekowi życie tych zwierząt, które toczy się tylko po to, aby zapewnić człowiekowi rozrywkę.

  

Richard O’ Barry, był kiedyś najsłynniejszym trenerem delfinów, obecnie jest ich zagorzałym obrońcą. To on trenował delfiny do popularnego niegdyś serialu “Flipper” Momentem przełomowym w życiu tego człowieka była śmierć Cathy delfina, który grał serialowego Flippera. Dla delfinów, każdy oddech jest świadomym aktem, gdy zechcą zakończyć życie, nie zaczerpną kolejnego. W ten sposób delfiny świadomie odbierają sobie życie w niewoli z tęsknoty za zabraną wolnością i straconym oceanem. Według Richarda tak właśnie było w przypadku Cathy. Delfin stracił radość życia i pewnego dnia, podpłyną do niego, spojrzał w oczy a następnie nie wziął kolejnego oddechu.

Musicie mieć świadomość tego, że kupując bilety do delfinarium wspieracie cierpienie zwierząt, które się tam znajdują. Gdy ludzie przestaną odwiedzać takie miejsca, delfinaria przestaną istnieć. Dla delfinów urodzonych w niewoli lub potrzebujących pomocy istnieją specjalne sanktuaria w których warunki są bardzo zbliżone do tych na wolności. Delfinarium to nie miejsce dla tych zwierząt! To piękne i inteligentne zwierzęta, nie skazujmy ich na niewolę. Wielu ludziom trudno jest uwierzyć, że za kolorowymi dekoracjami, skokami radośnie wyglądających delfinów, kryje się ogromny ból tych zwierząt i tęsknota za wolnością!

  

Please follow and like us: